czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 86

* z perspektywy Alex *

                                                                         05 czerwca
Drogi Pamiętniku,
nie wiem czemu w ogóle zaczęłam Cię pisać.  Może poczułam po prostu taką potrzebę?
Nie wiem.
Wiem natomiast, że ryzyko się opłaciło. Ja i Colin jesteśmy ze sobą od niecałych czterech miesięcy... i jest wspaniale. Wspiera mnie, jest moją opoką. Poza tym znów to zrobiliśmy... Ale to nie jest najważniejsze! Liczy się tylko, że mnie kocha i dobrze mi z nim.
Niestety gorzej z Charlie.
Nie wiem czemu ale ostatnimi czasy ciągle jest przygnębiona. Nie chce ze mną rozmawiać ,a tym bardziej z Niall'em. 
Właśnie, Niall. Prawie bym zapomniała.
Jutro chłopaki wracają z Japonii.
Boje się.
Nie pytaj mnie dla czego ale boje się.
No tak, jesteś tylko pamiętnikiem, nie możesz mówić.

Zamknęłam dziennik. Wstałam z łóżka i przeciągnęłam się patrząc przez okno. Już jutro... Tak bardzo oczekiwałam tego dnia, a teraz najzwyczajniej w świecie go nie chcę. Czy to ma jakiś związek ze mną? A najważniejsze czy to ma jakiś związek z Harry'm?
Nie. Jesteśmy tylko przyjaciółmi. 
Zgasiłam pośpiesznie lampkę i poszłam spać.
Kocham tylko Colina.



* z perspektywy Charlie *

Obudził mnie jasny promień słońca na twarzy. Bogu dzięki, że dziś sobota. Nie wiem jak wytrwałabym w szkole. Spojrzałam na zegarek. Za piętnaście jedenasta. Poszłam do kuchni i sięgnęłam po wafle ryżowe i posmarowałam je nutellą. Usiadłam samotnie przy stole. Alex jeszcze spała. Tak lepiej. Ostatnio nie dogadujemy się najlepiej. Ona pewnie myśli, ze to przez Colina... ale tak na prawdę tu chodzi o mnie. Nie rozumie tego. I słusznie. Nie może bo nic jej nie powiedziałam. Cierpi przez to.
Obie cierpimy.
Wyjęłam telefon z kieszeni i weszłam w ostatnie sms'y. Przez ponad piętnaście minut w kółko czytałam jedną i tą samą wiadomość.

Możesz mi dalej nie odpisywać, ale spotkaj się ze mną w weekend w parku. Nie wiem czy będziesz, ale ja będę czekał. Sobota, 23.

Od czasu gdy pokłóciłam się z Niall'em nie odzywam się do niego. Ciągle próbuje mi coś wyjaśnić ale ja mam już dość... A jednak, moja intuicja podpowiada mi abym tam poszła.
Nie wiem jak postąpić.
Wstawiłam brudny talerz do zlewu i wróciłam do swojego pokoju.



Godzina 22:39. 
Ubrałam na stopy czarne vansy i wyszłam kierując się w stronę drzew. Niebo było już granatowe, wciągało wszystko w swą otchłań. 
Na środku placu leżał koc, a dookoła niego stały świece. Wyglądało to niesamowicie.
Gdy tylko zobaczyłam te blond czuprynę serce zaczęło mi mocniej walić.
Odwrócił się.
Na jego twarzy zagościł szeroki uśmiech.
N- Przyszłaś.
Ch- Oh, a jak bym nie mogła?
Zerkałam w jego błękitne oczy w odcieniu czystego oceanu. Choć wiał silny wiatr paliłam się od środka. 
N- Chciałbym Ci o czymś powiedzieć.- powiedział niepewnie.
Widząc, że milczę ciągnął dalej.
N- Ostatnim razem... nie wiem czemu tak postąpiłem. Byłem wściekły... ale nie na Ciebie. Na siebie. Podczas gdy ja świetnie się bawiłem... mój ojciec chorował. Nic mi nie powiedział...
Ch- Tak mi przykro. Ale to nie twoja wina.- nie wiedziałam co tak na prawdę mam powiedzieć.
N- On zmarł! Charlie go już ze mną nie ma! A ja nic nie mogłem na to poradzić!
Ch- Nawet gdybyś wiedział i tak nie jesteś cudotwórcą.
N- Ale zaakceptowałbym to. Mógłbym się nastawić, wiedzieć, że takie coś mogło nastąpić. Zaskoczył mnie...- z jego oczu zaczęły spływać łzy.
Zbliżyłam dłoń do jego twarzy i przykładając ją do policzka wytarłam kciukami łzy.
Dopiero spostrzegłam, że w tle gra muzyka.
Nasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać, a usta złączyły się. Wymienialiśmy się wzajemnie czułymi pocałunkami. Moje ciało przywarło do jego ciała. Jego usta były tak miękkie jak zawsze sobie je wyobrażałam. Runęliśmy na koc. Delikatnie gładził mnie po włosach.
N- Nie chcę Cię stracić.
Wtuliłam się w niego mocniej.
Patrzeliśmy razem na niemalże bezchmurne niebo.
N- Look at the stars, look how they shine for you...

11 komentarzy:

  1. Jezu jakie to piękne no tylko szkoda że Alex jest z Colinem ale i tak świetne

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww... jak słodko <333
    czekam na następny i może na trochę więcej Harry'ego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ten fanfiction. Nie możesz go zakończyć. Nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  4. o TAK! tyle na to czekałam tak! boże przez 86 rozdziałów tak ! moja radość jest n spoko tylko są juz chyba bilety bo czytalam na jakiejś stronce ze są już bilety w przedsprzedazy bo wiesz na premiere.koga byc juz wykupione to jak sie na cos takiego natkniesz to daj znać ie do opisania doenevekdpskwb jaram.się XD Charlie i Niall tshfjihfjp *.* cudowny rozdział czekam na kolejny i co.na to hazz że alex jest z colinem huhuh czekam na więcej
    ps. sory za napad fangirlingu XDDD

    OdpowiedzUsuń
  5. hahahahahahaha spoko :D

    a bilety na tiu są w przedsprzedaży w multikinie i heliosie c;

    OdpowiedzUsuń
  6. nareszcie!!! dziękuję, nareszcie ich połączyłaś ze sobą :D <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy next???? dawaj już teraz, szybko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak są wakacje to możesz częściej dodawać posty tak jak gdy zaczynałaś pisać ff? ;) x

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej ;) Wpadniesz do mnie na bloga?
    Przeczytaj, skomentuj, dodaj się do obserwatorów.. Odwdzięczysz się tym samym ;) obiecuje ;)
    spotkanie-po-koncercie-1d.blogspot.com
    operacja-1d.blogspot.com
    Alex

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć, jutro postaram się dać nexta c;
    Niestety nie mogę dodawać częściej rozdziałów gdyż muszę zajmować się moją siostrą i przez to praktycznie cały czas rodzeństwo siedzi na komputerze :<

    OdpowiedzUsuń